III MIEJSCE W KONKURSIE MDK BATORY „SPROSTAĆ WIERSZEM”, CHORZÓW 2015

26.XII.2014

dziś był piątek i barańczak umarł kilkanaście
razy. udostępnialiśmy wszyscy kolejne jego śmierci
aż do godziny szesnastej podając je sobie na czubku świątecznego
widelca. dalsi znajomi pisali w komentarzu r.i.p. i stawiali gwiazdkę żeby
oświetlała zmarłemu drogę do nieba, a niektórzy o grubych palcach
robili niechcący [&] i wtedy nagle niewidomy chłopiec bez nóżek
wygrał szoł

to była następna bomba. zmieniliśmy temat
na świąteczny wieczór, choć trochę
śmierci w tym wszystkim zostało, okruch lub inspiracja.

wpisałam więc w wąski pasek chcesiezabic.pl i
faktycznie, jest: o nas, regulamin, misja,
polityka cookies.

***

nienawiść do chmur rośnie
z wiekiem. to melancholia mnie brzydzi
jak strup. albo parówki pochlapane tłuszczem.

kiedyś wyniosłam wszystkie lustra
na balkon. odbijały słońce. żółć i zieleń
wchodziły w skórę jak puchnący pęcherz.
powąchaj powietrze, powiedziałam. zanim
jaskółka skaleczy się w skrzydło i dym
z ogniska spleśnieje nam w oczach. zanim rolety
skóry miękkie jak brzuch żółwia
zszyjemy skórzaną podeszwą z ulotek
plastycznej chirurgii.

godzina. cisza i zapach został sam.
niewykorzystane motto z przetrąconym
kręgosłupem z pluszu.