II miejsce w XXII konkursie im. Dionizego Maliszewskiego, Ostrołęka 2014

 

zabawa integracyjna

przedsiębiorcy zarządzili dzień wolny
od smutku: na kubku sturbucksa można już napisać
swoje imię.
rekrutowali mnie wtedy do naklejania plastrów
na poranionych od plastiku ustach
musiałam tylko udawać radość, nie wyszło.

taka jesień. integracja trwa beze mnie.
animatorzy kochają się w kanciapach
z naszymi mocnymi cechami. kreatywność
wygrała z rymowaniem.

poprosiłam żebraka o parę złotych. dyrektor
usnął. nowi pracownicy dostali
po orzechu kokosowym
z gratulacjami.

 

 

o czułości i okrucieństwie

w mózgu jednych rosną grzyby
zlepione ze spermy i komórek jajowych.
oprowadzane przez niańkę limfę po ciele
paraliżują kręgowy rdzeń.

odtąd ich imiona wiszą na łańcuchu
organicznych związków –
co noc echa płaczu ostatnich ośmiu
pokoleń. morze faluje groźniej niż
zwykle, choć nigdy wcześniej przecież
nie bali się
śmierci.

drudzy zostają nadzy, samotni.
skaczą bez spadochronów
rezygnują z bąbelkowej folii.

nietknięte piersi niematek
ojcowie pustyni śpią spokojnie, choć
krótko. rano malują ściany pokoju
na amarantowo.

 

święto dziękczynienia

Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
Andrzej Bursa

ze wszystkich uczynień i nieuczynień boże
najbardziej jestem wdzięczna że na brodzie policzkach
nad ustami nie rosną mi włosy rude brązowe ani żadne
a między nogami rozwiązanie proste, wspaniałość geometrii
przestrzennej, otwór i dziurka
w którą można wsunąć palec a z której wysuwa się nowe życie

ale nade wszystko za brak wyższej konieczności kiedy
suszę paznokcie powiewam kartką papieru
rachunkiem za prąd, na koniec zadaję pytanie
to jak zapłacimy
i oczekuję odpowiedzi.