I miejsce w XI Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Marii Komarnickiej (2013)

***

lato siadało na naszej skórze
cała plaża nakrapiana była biedronkami.
żył jeszcze freddie i niemen
i kasetowe radio.

tato, słyszałam
że chcą wprowadzić gruszkowe piwo
dla kobiet i obowiązek malowania rzęs.

nie zawracaj sobie głowy, powiedział
i dokończyliśmy budować w piasku
złotego volkswagena.

————————

ale on dosypywał już wtedy
prochu do moich nagrzanych
foremek. uczyłam się mrużyć oczy
podglądać przez palce
co się w co obróci.

 

po siedemnastej

świecie z ołowiu
są tu wciąż rzeczy którymi oplótł mi
kości łańcuch
macicznych pokoleń.

strach dominuje.

że wzór na tapecie w rozdeptane motyle
boże ratuj gdy okno
skrzypi cierpiącym wiatrem.

zgrzyt klucza w zamku –
już można żyć gotować i zgarniać ręką
obierki ziemniaków.

szyja, koniuszek nosa na czole
zapach ręce włosy ostre i podrażniony
mój policzek.

gówno wiecie feministki.

 

***

mogłaby pani
recytować wiersze
o krwinkach bawiących się w berka
w pociągu pędzącym
z zapasem hemoglobiny
tuff tuuuuuuf wysiadać
krzyczy erytrocyt w konduktorskiej czapce
ewakuacja tunelu
znowu przebiła nam sufit metalowa igła.

ona nic. mruczy tylko
jakie znowu wiersze, zacisnąć
i szarpie naskórek
wciągając do strzykawki
przerażonego konduktora